• Wpisów: 251
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 15:23
  • Licznik odwiedzin: 112 233 / 2835 dni
 
stylistaonline
 
Jako członkini pokolenia wychowanego przez telewizje, miałam mylne wyobrażenie, że tylko to co reklamowane jest cacy, a to co nie jest be. Więc kupowałam, czasami zdesperowana, spragniona jakiegoś cudeńka brałam byle droższe,  bo lepsze. Nic bardziej mylnego. Na szczęście, że mam już zaawansowanego ajchajmera i któregoś dnia zapomniałam na wyjazd, swojego drogiego, jakże niespełniającego moich oczekiwań szamponu i musiałam kupić coś na szybko, na raz. Z pomocą przyszła nie zastąpiona biedronka i seria szamponów Natei. To była miłość od pierwszego wejrzenia, ta cena (4zł), ten zapach!(migdałowy) Od tamtego czasu jesteśmy razem, krótko, ale na zawsze. Nie obyło się od wzajemnego zaakceptowania wad (troszkę mało wydajny, konsystencja trochę zbyt płynna) ale czym jest taka mała ujma wobec palety zalet :d(dobrze się pieni, świetnie oczyszcza włosy a co najważniejsze przedłuża ich świeżość). Nie zamienię tego szamponu na żaden inny :d

11_b.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego